W drugim kwartale 2026 roku gracze otrzymają możliwość zagrania w swego rodzaju symulator aktywnego wypoczynku. Outbound zabierze nas bowiem w podróż kamperem, przeistaczającym się w prawdziwy dom na kołach. Czy taka forma rozrywki przyciągnie tłumy, czy zachęci jedynie określone grono osób?
Odpoczynek to w Outbound rzecz wielce istotna
I nie mówię tu o głównym bohaterze i jego potrzebach – choć te również trzeba będzie zaspokajać (ale o tym nieco później). Zero wybuchów, pościgów i sensacji. Tylko my, nasz kamper, droga i ognisko. Choć słowo kamper jest może nieco zbyt wygórowanym. Nie jest to bowiem pojazd znany współcześnie z dróg lub amerykańskich filmów. Będziemy przemieszczać się legendarnym wręcz „ogórkiem”. Nietuzinkowa forma, charakterystyczny przód, a także rozmiar, który nie pozwala jednoznacznie zaszufladkować tego pojazdu, są tylko częścią jego cech wymienianych przez fanów motoryzacji. Volkswagen Transporter, bo o nim mowa, był produkowany w wersjach prototypowych już od 1947 r. W USA rozkwit jego kempingowej popularności związany jest z latami sześćdziesiątymi XX wieku. Nie da się jednak ukryć, że do dziś kojarzy się przede wszystkim z kulturą hipisowską.
To właśnie za sterami niemal identycznego pojazdu przyjdzie nam zasiąść w Outbound. Będziemy przemierzać różne biomy, charakteryzujące się zróżnicowaną roślinnością oraz pogodą. Po drodze napotkamy przeszkody, będziemy musieli się rozwijać oraz rozwiązywać zadania, aby odblokować nowe strefy. Oczywiście bohater będzie musiał wyjść z auta i eksplorować otwarty świat. Oznacza to, że mimo przyjemnych widoków, braku pośpiechu oraz tematyki, będzie trzeba się trochę postarać, aby rozgrywka szła do przodu.
Przeżyć i przejechać – Outbound i podstawowe potrzeby
Zupełnie tak, jak w życiu rzadko coś jest idealne, tak i tutaj utopia posiada pewne mankamenty. Podstawowym są potrzeby naszej postaci. Będzie trzeba dbać o to, żeby nasz podróżnik nie chodził głodny. W jaki sposób? Zbierając rośliny i grzyby, które można zjeść na surowo lub przygotować z nich pożywny posiłek. Przy okazji warto wspomnieć o całym systemie craftingu w Outbound. Pojazd na początku będzie niemal pusty, a to do nas będzie należeć zadanie rozbudowy bazy kempingowej. Zbierane po drodze surowce oraz odblokowywane narzędzia i umiejętności pozwolą rozbudowywać i dekorować mobilny dom.
Wcześniej wspominałem o przeszkodach na trasie. No właśnie – aby odblokować kolejne trasy, trzeba będzie radzić sobie na przykład z przewróconymi drzewami lub zwalonymi mostami. Po drodze napotkamy komputery, które pozwolą nam odblokowywać narzędzia i umiejętności. Ponadto stacje robocze przyczynią się do rozwoju technologicznego.


Czy wystarczy prądu, aby zasilić samochód w Outbound?
Pojazd, którym przyjdzie nam się poruszać, jest ekologiczny. Stanowi to jednak wyzwanie, ponieważ trzeba będzie zapewniać mu odpowiednią ilość energii elektrycznej. Kalkulacje będą niezbędne do dojechania w odpowiednie miejsca. Pomóc mają panele fotowoltaiczne oraz miniaturowe elektrownie wiatrowe i wodne. Ostatnie dwa brzmią abstrakcyjnie? Być może, ale fakt, że rozbudowa kampera na zewnątrz może mieć nawet kilka pięter wysokości, a przed wyruszeniem w podróż „spakujemy” ją do kilku walizek nie dodaje realizmu.
Opis brzmi naprawdę ciekawie, a przedstawiane nagrania z gry sugerują, że plany twórców zostaną zrealizowane. Chętnie zagram w ten tytuł, gdy tylko pojawi się jego pełna wersja. A pojawi się zarówno na PC, jak i PS5, Xbox Series X/S oraz Switch 2. Warto również nadmienić, iż fani trybu kooperacyjnego mogą być zadowoleni z możliwości nawet 4-osobowej kooperacji.

